
Budzisz się. Z niechęcią otwierasz oczy. Jest poniedziałek,
za oknem szarość. Nienawidzisz poniedziałków. Znów pędzisz do biura, jak zwykle
bez śniadania. Ściany masz oblepione milionami spraw do załatwienia. Czekają na
Ciebie. Nienawidzisz szefa, bo jest debilem. Tej roboty też wcale nie lubisz.
Zalegasz w biurze te 8 godzin. W końcu wolność. ...
Czytaj dalej...